sobota, 3 września 2016

Prolog

Drzwi, do nowojorskiego apartamentu, otworzyły się ze skrzypnięciem. Do środka weszła czarnowłosa dziewczyna o szmaragdowych oczach, ubrana w długą, srebrną suknię. W ręce trzymała parę, śmiertelnie wysokich, szpilek. Wolną dłonią poprawiła okulary, spadające jej z małego, lekko zadartego nosa. Westchnęła cicho.  Rzuciła buty do szafy, zamknęła drzwi i chwiejnym krokiem poszła w głąb mieszkania. Rozpięła suknię, pozwalając jej swobodnie spaść z chudych ramion, prosto na panele, odsłaniając piersi i płaski brzuch. W drodze do łazienki, pozbyła się też majtek i rozpuściła misternie uwity kok ze swoich włosów. Po szybkiej, rozgrzewającej kąpieli, sprzątnęła swoje ubrania i skierowała kroki do sypialni. Na biurku czekała na nią zielona koperta... zaadresowana po japońsku. Trochę czasu wymagało od niej, przypomnienie sobie swojego ojczystego języka. W końcu postanowiła otworzyć kopertę... Wtedy jeszcze nie wiedziała, że treści listu odmieni jej dotychczasowe życie. 
 
'Droga Siostro
   Jestem niemalże w 100% pewny, że nie masz pojęcia kim jestem. Wiem o wypadku, przykro mi, że całkowicie straciłaś pamięć. Razem z mamą martwimy się o Ciebie. Cóż, nie dawałaś znaku życia od prawie 3 lat. Na wiadomości od ojca nie mieliśmy co liczyć.
  Yukari, cieszę się z twojego sukcesu, ale martwię się o Twoje zdrowie psychiczne. Wiem, z pewnego źródła, że nie pamiętasz absolutnie nic, z wyjątkiem tego, że urodziłaś się w Tokio. Chciałbym Ci pomóc. Proszę więc, wróć do Japonii, obiecuję, że wszystko sobie przypomnisz.
   Zastanawiasz się też pewnie, dlaczego piszę dopiero teraz, skoro o wszystkim wiedziałem. Otóż, pisałem do Ciebie już wcześniej, ale ojciec wyrzucał wszystkie wiadomości, teraz, kiedy nie żyje, mogę się z Tobą skontaktować. Zmieniłaś też nazwisko i kolor włosów. Nie wiem czy pamiętasz, ale były zielone. Ciężko było Cię znaleźć.
  Na osobnej karteczce masz mój adres i numer telefonu, gdybyś chciała się skontaktować ze mną lub z mamą. Mam nadzieję, że rozpatrzysz moją propozycję powrotu do domu.
  Z niecierpliwością czekamy na twoją odpowiedź
                                                                                                              Twój brat,
                                             Midorima Shintaro'

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz